Translate

poniedziałek, 2 września 2013

Jak to się zaczęło ... , czyli kupno mieszkania

Jak to się zaczęło...?
 Posiadanie własnego mieszkania w którym każde z dwójki moich dzieci ma własny pokój to było moje marzenie od dawna .   Wreszcie stałam się szczęśliwą posiadaczką wymarzonego "M" . Jeśli przeżyliście kiedyś miłość od pierwszego wejrzenia to wiecie jak to jest :) Od pierwszej chwili człowiek  wie, że to jest  to ! Tak też było z tym mieszkaniem . A że prawdziwa miłość to taka , gdy  kocha się nie za coś , a pomimo wszystko to by wyjaśniało  fakt , dlaczego pomimo fatalnego  stanu mieszkania zapałałam do niego tym ogromnym uczuciem od pierwszej chwili :) Żeby nie trzymać Was dłużej w niepewności zobaczcie sami ... i przyznajcie , że musiała być to taka właśnie prawdziwa miłość - " pomimo wszystko " :))) Innego wytłumaczenie nie ma :) .  Mieszkanie ma prawie 60 m2 , znajduje się w bloku czteropiętrowym na ostatnim piętrze i składa się z 3 pokoi , kuchni , łazienki i WC . Dzisiaj zaprezentuję Wam tylko część mieszkania .  Na resztę prezentacji zapraszam w najbliższym czasie . :) Mam głowę pełną pomysłów i planów dotyczących remontu - zajdą ogromne zmiany , a remont będzie generalny . Mam tylko taką nadzieję , że uda nam się już ubrać choinkę w naszym nowym salonie ;).  Zapraszam ;)

   Poniżej zdjęcie zrobione w przedpokoju - po prawej drewniane drzwi wejściowe do mieszkania. Przed nimi po prawej pokój 1,5 rocznego synka :) . Prosto widać wejście  do pokoju 12 - letniej córki . Na lewo od pokoju córki znajduje się kuchnia .




POKÓJ CÓRKI
KUCHNIA

KUCHNIA
   








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz